- Jeszcze raz chcę usłyszeć, co czujesz...

Czwarty.
– Dotknął podbródka. – Coś nie tak?
Kiedy udało mi się unieruchomić O1ivię – o, przepraszam, Liwie – nacisnęłam gaz do
pierwsze, Freddy Baxter. Wyszedł w styczniu, przyznał się, że przejechał swoją dziewczynę.
Oczywiście nie mogła tam być – sprawdził miejsce, gdzie ją widział, między dwoma
Omdlenie będzie lepsze.
Poszło za łatwo, pomyślał. Autor zdjęcia ściągnął go tu, nie bawiąc się w wyrafinowane
wyimaginowana, jawa czy sen.
– No cóż, przynajmniej przez większość czasu. – Bentz uniósł brew. – Trinidad nadal w
– Nie wiem. – Bentz nie chciał się przyznawać do klęski. – Ale znajdę ją.
103
drażniła. Sprawiała, że się obawiał, iż oszalał.
No wreszcie. Wiedział. Pewnie kazał ją śledzić, obserwować dom. Albo jeszcze gorzej:
– O co? – zapytała przyjaciółka i roześmiała jej się w twarz. – Dobranoc, Sherry – dodała

- Nie musisz się domyślać. Eva wstała z sofy i zbliżyła się do niego.

śmierć O1ivii.
zgonu, które przesłano Bentzowi.
– No dobra, proszę. – Rebecca podała mu wizytówkę. – Tylko jeden numer – dodała.

czerwona jak burak, ale Bentz tylko skinął głową, dodawał jej otuchy, bo wyglądała, jakby się

jej rękach napełnił go dumą. Wyprostował się, uniósł podbródek i znów zaczął jej
- Czy dobrze się czujesz?
byłoby to czymś jeszcze gorszym niż wszystkie jego postępki.

sukniami, marynarkami i spodniami, które trzymam na wyjątkowe okazje. Mam tu nawet

był nawet przystojny.
a w progu stanęła starsza kobieta z miłym wyrazem twarzy. Krótkie włosy jak zwykle
Nadal była czujna, choć po namyśle uznała, że może to być prawda.